Dziewczyna z pociągu

Recenzja książki nr 25. Dziewczyna z pociągu – Paula Hawkins

Thriller nigdy nie był moim ulubionym gatunkiem literackim. Sporo czasu zastanawiałam się, czy spróbować, dać szansę czemuś nowemu. Ostatecznie postanowiłam poznać „Dziewczynę z pociągu” Pauli Hawkins – książkę, o której było głośno przez wiele miesięcy. Przypadkiem trafiła do mnie w formie audiobooka dostępnego w Audiotece (była taka akcja, że za tankowanie paliwa na stacjach Orlen dostawało się darmowy dostęp). Jakie są moje wrażenia? Jak wypada moja pierwsza przygoda z thrillerem i audiobookiem? Zapraszam do przeczytania dalszej części tego posta.

Continue reading “Recenzja książki nr 25. Dziewczyna z pociągu – Paula Hawkins”

Recenzja nr 15. „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

Recenzja nr 15. „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

„Zanim się pojawiłeś”to książka, o której dużo już zostało powiedziane. Wiele osób już ją przeczytało. Powieść wzbudziła dużo emocji. Mimo iż jest dobrze znana postanowiłam wyrazić moją własną, subiektywną opinię na jej temat. Może w ten sposób nakłonię do przeczytania kogoś, kto jeszcze jej nie zna? Kto wie…?

Główną bohaterką jest Lou, czyli Louisa Clark, młoda dziewczyna pracująca w kawiarni. Jej świat zaczyna się walić w dniu, gdy dostaje wypowiedzenie. Jej uporządkowane i oparte na rutynie życie zaczyna się zmieniać, gdy dostaje pracę opiekunki niepełnosprawnego. William Traynor od 2 lat jest sparaliżowany i uzależniony od innych: od pielęgniarza, rodziców, a teraz również od swojej nowej opiekunki. Nienawidzi tej zależności szczególnie, że nikt nie liczy się z jego zdaniem.
Will i Lou są swoimi przeciwieństwami. On zawsze kochał aktywne życie i dalekie podróże. Interesował się kulturą i sztuką. Ona była zadowolona z życia w małej miejscowości i nie pociągało ją odkrywanie nowości. W swojej skorupce, w swoim małym ciasnym świecie czuła się bezpiecznie.
Znajomość tych dwojga początkowo nie była łatwa. Z czasem jednak w obojgu nastąpiły zmiany. Will pokazał Lou ile traci zamykając się przed światem, jak ważna jest wiedza. Gdy dziewczyna poznaje sekret rodziny Traynor’ów, postanawia urozmaicić życie sfrustrowanego inwalidy. Czy jej się to udaję? O tym wiedzą Ci, którzy przeczytali już powieść. Nie chcę psuć nikomu przyjemności odkrywania tego, co będą przeżywać bohaterowie.

Z reguły nie lubię czytać książek, które są wszędzie reklamowane i chwalone. Wydaje mi się wówczas, że jest to przesadzone i naciągane. Większość z nas wie jak funkcjonuje marketing – z niczego potrafi zrobić coś. Na szczęście moja nieufność okazała się nieuzasadniona. Książka jest naprawdę wspaniała. Przeczytałam ją z ogromną przyjemnością. Autorka ciekawie opisuje relacje między postaciami. W fajny też sposób prowadzi narrację. Podoba mi się również poczucie humoru, które co jakiś czas pojawiało się w książce. Lou to taka zwyczajna dziewczyna, której przytrafiła się niezwyczajna przygoda. Dzięki temu łatwo było się z nią utożsamić.
Autorka miała genialny pomysł. Mało pisarzy porusza temat niepełnosprawnych i ich problemów. Wszyscy wiemy, że są oni wśród nas, ale jakoś to ignorujemy, chowamy w podświadomości. Ciekawiej jest czytać o przystojniakach, którzy odnoszą sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym niż o sparaliżowanym, zamkniętym w sobie, borykającym się z chorobami inwalidzie. Wydaje mi się, że w literaturze powinno być więcej takich bohaterów jak Will Traynor.
„Zanim się pojawiłeś” to opowieść, która mnie urzekła od pierwszych stron. Ciekawi bohaterowie, dobrze poprowadzona narracja, wątek romantyczny i dramatyczny – to wszystko połączone w jedną całość zachwyciło miliony czytelników na całym świecie.
A jakie są wasze wrażenia? Podobała się wam ta powieść?



Cytaty z książki:

Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej norki.

Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.

…świadomość ,że wciąż masz przed sobą możliwości , to luksus.

Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. 

Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony.

Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.

– Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się wstawać rano.

Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz przed sobą możliwości, to luksus.

Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, zostawiłam słony ślad na jego skórze, a ja powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. Chciałam dać mu całą swoją energie i zmusić go żeby żył.

Są zwyczajne godziny i są godziny ułomne, kiedy czas zatrzymuje się i potyka, kiedy życie – prawdziwe życie – wydaje się toczyć gdzieś dalej.

Ale jeśli się kogoś kocha,to chyba nie powinno się odpuszczać.

– To było – powiedziałam mu – najlepsze pół roku w moim życiu. 

 Milczeliśmy długo.
– To zabawne Clark, ale w moim też.

Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo:Wyd. Świat Książki
Ilość stron:382
Rok wydania:2013
ISBN: 978-83-7943-373-5

Recenzja nr 10. „Wyjątkowy rok” – Thomas Montasser

Recenzja nr 10. „Wyjątkowy rok” – Thomas Montasser

Czasem najbardziej niepozorne i krótki książki, okazują się być najbardziej zaskakujące. Tak też było z „Wyjątkowym rokiem” autorstwa Thomasa Montassera.
Myślałam, że o pracy w księgarni wiem już prawie wszystko. Nic bardziej mylnego. Ta książka pokazała mi jak wielka jest różnica między „sieciówką”, a małą, urokliwą księgarnią, w której nie rządzą prawa marketingu, tylko miłość do literatury.

Opowieść zaczyna się od zniknięcia starej księgarki Charlotte. To tajemnicze zniknięcie prawie do końca pozostaje niewyjaśnione. Nie wiadomo, co się z nią stało. Wyjechała? Została porwana? A może ktoś ją zamordował? Nieprędko się dowiemy.

Główną bohaterką jest Valerie, która przejmuje księgarnię po zaginionej ciotce. Młodziutka, dwudziestoparoletnia dziewczyna studiuje marketing. Do księgarni wchodzi z zamiarem zrobienia porządku i zamknięcia interesu. Nie spodziewa się, że jej życie potoczy się zupełnie inaczej, że zostanie księgarką i będzie szczęśliwa. Podczas porządkowana chaosu, natyka się na różne książki, raczej na wyjątkowe historie w nich zawarte. Z czasem zaczyna doceniać magię książek i tej małej, urokliwej księgarni. Przestaje myśleć o zamknięciu – chce rozwinąć biznes.
Podczas robienia porządków, znajduje wyjątkową książkę, inną niż wszystkie. Historia w niej opisana kończy się niespodziewanie w najciekawszym momencie. Jest niedopisana. Pozostałe strony książki są puste. Valerie uznaje ją za wybrakowaną. Nawet nie podejrzewa, że ta książka odmieni jej życie. Ogromnym zaskoczeniem jest dla niej pojawienie się tajemniczego nieznajomego, który od dawna szuka właśnie tej książki.
Autor już na samym początku mnie zaintrygował i sprawił, że do ostatniego zdania czytałam książkę z zapartym tchem. Ciągle zastanawiałam się, co stało się ze starszą panią i co dalej zrobi Valerie.
Wielu ludzi czyta książki, ale mało kto wiek jak duży wpływ mają one na nasze życie i postrzeganie świata. Ta opowieść intryguje. Do tego bardzo szybko i miło się ją czyta. Książka o książkach nie musi być nudna. „Wyjątkowy rok” jest tego najlepszym dowodem.
Opowieść mnie zachwyciła. Wyobraziłam sobie siebie na miejscu Valerie i zaczęłam jej zazdrościć. Tyle ciekawych książek w zasięgu ręki. Do tego ciekawi klienci, którzy zmieniają Twój pogląd na literaturę, wnoszą coś nowego do Twojego życia. A zakończenie tej historii jest tak zaskakujące, że czuję niedosyt, chcę koniecznie poznać ciąg dalszy. Takie książki zdarzają się rzadko.
A co wy myślicie o „Wspaniałym roku”? Czytaliście? Może moja recenzja Was zachęciła? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu.



Tytuł: Wyjątkowy rok
Autor: Thomas Montasser
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 154
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-7943-902-7


Recenzja nr 9. „Duma i uprzedzenie” – Jane Austen

Recenzja nr 9. „Duma i uprzedzenie” – Jane Austen

Klasyka literatury to książki, z którymi każdy kiedyś się zetknął. Najczęściej ma to miejsce w szkole, ponieważ klasyki są lekturami obowiązkowymi. W przypadku utworów Jane Austen jest jednak inaczej. Z jej utworami spotykamy się w różnych momentach naszego życia. Jedni wcześniej, a inni później. Ja poznałam jej twórczość dopiero na początku tego roku (2016), gdy podjęłam decyzję o nadrobieniu kilkuletnich zaległości w lekturze.

Powieść „Duma i uprzedzenie” opowiada o perypetiach rodziny Bennetów, żyjącej na angielskiej prowincji. Państwo Bennet mają nie są zamożni. Mają 5 córek, które trzeba dobrze wydać za mąż, ponieważ spadek dostanie się ich kuzynowi. Zaaranżowanie tylu małżeństw nie jest łatwe. Pewnego dnia do pobliskiego dworu wprowadza się młody, bogaty kawaler. Wraz z nim przyjeżdżają jego siostry, szwagier i najlepszy przyjaciel. Panny Bennet i towarzystwo z Netherfield poznają się na balu zorganizowanym w miasteczku. Ku uciesze pani Bennet okazje się, ze młody przybysz zakochuje się w jej najstarszej córce Jane – i to ze wzajemnością.
Główną bohaterką tej niezwykłej powieści nie jest jednak Jane, tylko jej młodsza siostra Elżbieta (Lizzy). Jest to dziewczyna bardzo inteligentna, kpiąca z konwenansów, oczytana, wykształcona i mająca cięty język. Na balu rodzina Bennetów poznaje najlepszego przyjaciela Bingley’a – pana Darcy’ego. Jest on drugim głównym bohaterem powieści. Bardzo bogaty, dumny, arogancki młody człowiek nie zdobył sobie sympatii towarzystwa. Szczególnie zawzięła się na niego Elżbieta.
Przyszły ślub Jane i Bingley’a wszystkim wydaje się oczywisty i pewny, gdy nagle młodzieniec wyjeżdża do Londynu i nie zanosi się na jego powrót. Takiego zwrotu akcji nikt się nie spodziewał. W między czasie do rodzina Bennetów ma bardzo oryginalnego gościa – kuzyna, który jest spadkobiercą ich majątku. Pastor Collins jest postacią egocentryczną, egzaltowaną i zarozumiałą. Komiczny i denerwujący zarazem. Ów pastor przybył z wizytą by prosić jedną z sióstr o rękę. Najpierw upatrzył sobie Jane, ale niestety w tamtym czasie była ona już zajęta. Niewiele myśląc postanowił oświadczyć się Elżbiecie.
Okładka filmowa.
Wątek miłości Elżbiety i Darcy’ego jest inny. Tej miłości nikt się nie spodziewa. Mija sporo czasu nim Lizzy uświadamia sobie jak bardzo się pomyliła pochopnie oceniając człowieka, o którym prawie nic nie wiedziała. Oświadczyny pana Darcy’ego też są zaskakujące. Widać, że walczy ze swoim uczuciem i uprzedzeniami. Miłość okazała się dla tej pary lekarstwem na ich dumę i pochopnie powzięte uprzedzenia.
W książce pojawia się jeszcze wątek najmłodszej z sióstr – naiwnej trzpiotki Lidii. Dziewczyna ma ok 17 lat. Uwielbia żołnierzy, a w szczególności oficerów. Nie wyobraża sobie męża, który były innej profesji. Wraz z siostrą Kitti uganiają się za oficerami stacjonującymi w pobliskim miasteczku. Lidia jest w niebo wzięta, gdy zostaje zaproszona do Brighton. Tam może flirtować ile zechce. Po pewnym czasie rodzina dowiaduje się o jej ucieczce z oficerem Wikhamem, którego wszyscy poznali jeszcze w Longburn. Wybuchł skandal obyczajowy. Wszyscy ruszyli na poszukiwanie uciekinierów. Lidia za nic miała konwenanse i to, że skandal, który wywołała będzie miał negatywny wpływ na całą jej rodzinę.
 „Duma i uprzedzenie” to najlepsza powieść jaką czytałam. Romantyczna i z poczuciem humoru przenosi czytelnika w inny świat. Jane Austen doskonale oddała klimat epoki i wspaniale opisała relacje międzyludzkie. Doskonale przedstawiony obraz angielskiej prowincji z początków XIX wieku oczarował mnie do tego stopnia, że jeszcze nie raz wrócę do tej książki. Autorka zadbała o szczegółowe portrety postaci, które nie są pozbawione wad. Są nadzwyczaj realistyczne.
Dialogi w powieści są zabawne i błyskotliwe. Elżbieta i Darcy jako ludzie wykształceni prowadzą rozmowy zawierające ironię i przytyki są naprawdę ciekawe. Najzabawniejsze były dialogi pomiędzy panią i panem Bennet. On uważając żonę za głupiutką, podpuszczał ją i zachęcał do wygłaszania, jej zdaniem, bardzo poważnych kwestii. Język, jakim pisała Austen, dziś wydaje się nieco pompatyczny i starodawny, ale dla mnie jest ciekawą i miłą odmianą.
Podoba mi się również miłość i romantyczny nastrój książki. O miłości można pisać w sposób subtelny, pokazując uczucia i namiętność bez użycia słów. Jane Austen zawsze pisała o zamążpójściu, ale nie był to jedyny motyw w jej utworach. Dużo uwagi poświęciła wątkowi społeczno-obyczajowemu. Miała zdolność do wnikliwego obserwowania otoczenia i ludzi. Dzięki temu bardzo dokładnie sportretowała ówczesne brytyjskie społeczeństwo nie ukrywając jego wad.
Trzeba jeszcze dodać, że książka jest ponadczasowa. Od zarania dziejów ludzie borykają się z podobnymi problemami. Od zawsze ulegamy stereotypom, pochopnie oceniamy, mamy skłonności do obgadywania, plotkowania, braku szczerości. To się nie zmienia, tak jak nie zmieniają się problemy miłosne. Nie zawsze miłość przychodzi w porę. Często nas zaskakuje, tak jak to było w przypadku Elżbiety i pana Darcy’ego. Po dzień dzisiejszy miłość zmienia ludzi i ich podejście do świata, sposób myślenia… Na tym polega fenomen tego utworu. Ta ponadczasowość pozwala nam lepiej utożsamić się z bohaterami.
Klasyka literatury już dawno została uznana za wyjątkową i wspaniałą. Nie zmienia to faktu, że niektórym osobom może się ona nie podobać. Ja jestem zachwycona twórczością Jane Austen i uważam, że „Duma i uprzedzenie” to jej najlepsza książka.

Tytuł: Duma i uprzedzenie
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2015 (pierwsze wydanie 1813)
ISBN: 978-83-8031-262-3

Cytaty:

“Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.”

“Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.”

– (…) Często łudzi nas własna próżność. Kobietom się wydaje, że uwielbienie istotnie coś znaczy.– A mężczyźni robią wszystko, co mogą, by kobietom tak się wydawało.

“Niewielu jest ludzi, których prawdziwie kocham, a jeszcze mniej takich, o których mam dobre mniemanie. Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.”

“Duma […] jest dość powszechnym grzechem, jak sądzę. Przeczytałam wiele książek na ten temat i jestem przekonana, że natura ludzka jest szczególnie podatna na jej wpływ, i że tylko nieliczni z nas nie popadają w samozachwyt ze względu na taką czy inną, prawdziwą lub wyimaginowaną zaletę. Próżność i duma to dwa różne pojęcia, chociaż często używamy ich wymiennie. Człowiek może być dumny, ale nie próżny. Duma odnosi się raczej do naszego zdania o sobie samym, próżność natomiast wiąże się z tym, co chcielibyśmy, aby inni o nas myśleli.zawdzięczał nic prócz radości, jaką czerpał z jej głupoty i ignorancji. Nie jest to jednak ten rodzaj szczęścia, jaki na ogół mężczyźni pragnęliby zawdzięczać żonom, ale tam, gdzie brak innych źródeł zadowolenia, prawdziwy filozof potrafi wykorzystać i te, które mu są dane.”

Recenzja nr 8. „Dzień, w którym nauczyłem się żyć” – Laurent Gounelle

Recenzja nr 8. „Dzień, w którym nauczyłem się żyć” – Laurent Gounelle

Dawno nie było na blogu nowej recenzji, ale to wszystko z braku czasu spowodowanego zapracowaniem. Dziś nadrabiam tę zaległość.
„Dzień, w którym nauczyłem się żyć” to powieść wyjątkowa. Książka, która może wpłynąć na nasze postrzeganie świata i zmienić nasze podejście do wielu spraw. Jest to jeden z tych utworów, który każdy powinien przeczytać co najmniej raz.

Akcja powieści rozgrywa się w San Francisco – mieście, w którym żyje się szybko, a pieniądz odgrywa ważną rolę. Główny bohater Jonathan jest młodym agentem ubezpieczeniowym. Wraz ze wspólnikami prowadzi firmę. Ma w życiu wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. No może z wyjątkiem udanego związku. Jego świat jest w miarę uporządkowany.
Pewnego dnia, podczas spaceru młoda cyganka przepowiada mu przyszłość – „umrzesz”. Ta chwila zmienia wszystko. To, co dotychczas było dla Jonathana ważne nagle przestaje mieć znaczenie. Bohater nie wie, co począć. Jest zagubiony. Szuka pomocy u swojej mądrej ciotki Margie. To ona uzmysławia mu, co tak naprawdę się w życiu liczy. Rozmowy z nią są niesamowicie pouczające. Czas spędzony w domu ciotki, z dala od miejskiego zgiełku, to czas licznych przemyśleń i poszukiwania samego siebie.
Po miesiącu Jonathan wraca do domu w San Francisco. Jest odmieniony, bardziej zadowolony z życia, szczęśliwszy. Zauważają to również jego wspólnicy Angela (była partnerka, z którą ma córkę) i Michael. Nasz bohater zachowuje się inaczej. Odkrył, że musi żyć w harmonii z samym sobą, a także, że sprawiając radość innym, sprawia ją również sobie.
Autor przedstawia również przemianę 2 innych bohaterów. Ryan filmuje po kryjomu śmieszne (jego zdaniem) zachowania ludzi. Zmontowane filmy publikuje na swoim blogu. Robi to by wyśmiewać ludzką głupotę. Ale wszystko do czasu…
Austin Fisher to utalentowany i bardzo znany tenisista. Zależy mu wyłącznie na wynikach. Sława nie dał mu jednak jednego – sympatii ludzi. Tego mu brakowało. Popularność nie pomogła mu również w walce z demonami z przeszłości. Jego spojrzenie na życie zmienia się tuż przed ostatnim, najważniejszym meczem. Odkrywa zdradę kogoś, komu bardzo ufał.
Laurent Gounelle to znany francuski pisarz, którego utwory są tłumaczone na wiele języków. Jest pisarzem specjalizującym się w dziedzinie rozwoju osobistego. Stąd taki wyjątkowy przekaz jego powieści.
Mnie książka urzekła. W małej objętości mieści się maksimum treści. Dużo można się nauczyć. Na 3 przykładach, autor pokazuje nam, to, co w życiu jest ważne i warte zachodu. Jeśli chcemy być prawdziwie szczęśliwi, to musimy postępować w zgodzie ze sobą, z własnymi odczuciami. Punktem zwrotnym mogą być różne zdarzenia, które zburzą nasz dotychczasowy świat, ale ten zbudowany na nowo na dobrych fundamentach będzie dużo lepszy. Wieczna gonitwa za pieniędzmi i sukcesem zawodowym sprowadza nas na manowce. Zapominamy o naszych najbliższych, którzy nas kochają i tęsknią za nami. Nie mamy czasu na dostrzeganie piękna otaczającego nas świata. Często nie dostrzegamy błędów, które popełniamy lub je bagatelizujemy. Takie rzeczy zdarzają się coraz częściej i ta powieść nas przed tym przestrzega. Otwiera nam oczy. Książka zawiera garść prawd, które trzeba zapamiętać na całe życie.
Jak mówi tekst na okładce, jest to „powieść, która pomoże ci się rozwinąć i nadać życiu sens”. Te słowa to kwintesencja i doskonałe podsumowanie tej książki.


Tytuł: Dzień, w którym nauczyłem się żyć
Autor: Laurent Gounelle
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 264
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-8031-222-7

Rozważna i romantyczna

Recenzja nr 6. Rozważna i romantyczna – Jane Austen

Jane Austen - Rozważna i romantycznaDzisiaj na stronie zagościła klasyka. Rozważna i romantyczna to pierwsza książka Jane Austen, jaką przeczytałam i od razu autorka dołączyła do grona moich ulubionych pisarzy. Stało się tak nie bez powodu. Powieść, którą napisała zauroczyła mnie prawie od samego początku czytania.

Powieść przenosi nas do Anglii z początku XIX wieku. Koniec oświecenia i epoki przemysłowej to czas wielu przemian i nowości, lecz bohaterowie książki zdają się być na to obojętni. Zarządzają swymi majątkami i zajmują się wychowaniem dzieci, którym, gdy dorosną trzeba zaaranżować korzystne małżeństwo. Oczywiście poznajemy również ich rozrywki i obyczaje. Wraz z bohaterami uczestniczymy w balach, jeździmy powozami i oglądamy ich wytworne domostwa. Można się rozmarzyć. Jane Austen pokazuje nam nie tylko uroki życia angielskiej klasy wyższej, ale również pokazuje wszystkie mankamenty wynikające z konwenansów.

Continue reading “Recenzja nr 6. Rozważna i romantyczna – Jane Austen”

Miłość w stylu retro

Recenzja nr 1. “Miłość w stylu retro” – Sophie Kinsella

Miłość w stylu retro - Sophie KinsellaNadszedł czas na pierwszą na tym blogu recenzję. Wybrałam ebooka Miłość w stylu retro autorstwa Sophie Kinselli.

Ebooki to genialny wynalazek. Mieszczą się na dysku komputera, w pamięci tabletu, telefonu, lub czytnika. W ten sposób możemy czytać zawsze i wszędzie dużą ilość naszych ulubionych utworów, które teraz bez problemu mieszczą się do kiszeni lub torebki. Jest jeszcze jedna zaleta – przy okazji chronimy przyrodę.

Continue reading “Recenzja nr 1. “Miłość w stylu retro” – Sophie Kinsella”