Recenzja nr 9. „Duma i uprzedzenie” – Jane Austen

Klasyka literatury to książki, z którymi każdy kiedyś się zetknął. Najczęściej ma to miejsce w szkole, ponieważ klasyki są lekturami obowiązkowymi. W przypadku utworów Jane Austen jest jednak inaczej. Z jej utworami spotykamy się w różnych momentach naszego życia. Jedni wcześniej, a inni później. Ja poznałam jej twórczość dopiero na początku tego roku (2016), gdy podjęłam decyzję o nadrobieniu kilkuletnich zaległości w lekturze.

Powieść „Duma i uprzedzenie” opowiada o perypetiach rodziny Bennetów, żyjącej na angielskiej prowincji. Państwo Bennet mają nie są zamożni. Mają 5 córek, które trzeba dobrze wydać za mąż, ponieważ spadek dostanie się ich kuzynowi. Zaaranżowanie tylu małżeństw nie jest łatwe. Pewnego dnia do pobliskiego dworu wprowadza się młody, bogaty kawaler. Wraz z nim przyjeżdżają jego siostry, szwagier i najlepszy przyjaciel. Panny Bennet i towarzystwo z Netherfield poznają się na balu zorganizowanym w miasteczku. Ku uciesze pani Bennet okazje się, ze młody przybysz zakochuje się w jej najstarszej córce Jane – i to ze wzajemnością.
Główną bohaterką tej niezwykłej powieści nie jest jednak Jane, tylko jej młodsza siostra Elżbieta (Lizzy). Jest to dziewczyna bardzo inteligentna, kpiąca z konwenansów, oczytana, wykształcona i mająca cięty język. Na balu rodzina Bennetów poznaje najlepszego przyjaciela Bingley’a – pana Darcy’ego. Jest on drugim głównym bohaterem powieści. Bardzo bogaty, dumny, arogancki młody człowiek nie zdobył sobie sympatii towarzystwa. Szczególnie zawzięła się na niego Elżbieta.
Przyszły ślub Jane i Bingley’a wszystkim wydaje się oczywisty i pewny, gdy nagle młodzieniec wyjeżdża do Londynu i nie zanosi się na jego powrót. Takiego zwrotu akcji nikt się nie spodziewał. W między czasie do rodzina Bennetów ma bardzo oryginalnego gościa – kuzyna, który jest spadkobiercą ich majątku. Pastor Collins jest postacią egocentryczną, egzaltowaną i zarozumiałą. Komiczny i denerwujący zarazem. Ów pastor przybył z wizytą by prosić jedną z sióstr o rękę. Najpierw upatrzył sobie Jane, ale niestety w tamtym czasie była ona już zajęta. Niewiele myśląc postanowił oświadczyć się Elżbiecie.
Okładka filmowa.
Wątek miłości Elżbiety i Darcy’ego jest inny. Tej miłości nikt się nie spodziewa. Mija sporo czasu nim Lizzy uświadamia sobie jak bardzo się pomyliła pochopnie oceniając człowieka, o którym prawie nic nie wiedziała. Oświadczyny pana Darcy’ego też są zaskakujące. Widać, że walczy ze swoim uczuciem i uprzedzeniami. Miłość okazała się dla tej pary lekarstwem na ich dumę i pochopnie powzięte uprzedzenia.
W książce pojawia się jeszcze wątek najmłodszej z sióstr – naiwnej trzpiotki Lidii. Dziewczyna ma ok 17 lat. Uwielbia żołnierzy, a w szczególności oficerów. Nie wyobraża sobie męża, który były innej profesji. Wraz z siostrą Kitti uganiają się za oficerami stacjonującymi w pobliskim miasteczku. Lidia jest w niebo wzięta, gdy zostaje zaproszona do Brighton. Tam może flirtować ile zechce. Po pewnym czasie rodzina dowiaduje się o jej ucieczce z oficerem Wikhamem, którego wszyscy poznali jeszcze w Longburn. Wybuchł skandal obyczajowy. Wszyscy ruszyli na poszukiwanie uciekinierów. Lidia za nic miała konwenanse i to, że skandal, który wywołała będzie miał negatywny wpływ na całą jej rodzinę.
 „Duma i uprzedzenie” to najlepsza powieść jaką czytałam. Romantyczna i z poczuciem humoru przenosi czytelnika w inny świat. Jane Austen doskonale oddała klimat epoki i wspaniale opisała relacje międzyludzkie. Doskonale przedstawiony obraz angielskiej prowincji z początków XIX wieku oczarował mnie do tego stopnia, że jeszcze nie raz wrócę do tej książki. Autorka zadbała o szczegółowe portrety postaci, które nie są pozbawione wad. Są nadzwyczaj realistyczne.
Dialogi w powieści są zabawne i błyskotliwe. Elżbieta i Darcy jako ludzie wykształceni prowadzą rozmowy zawierające ironię i przytyki są naprawdę ciekawe. Najzabawniejsze były dialogi pomiędzy panią i panem Bennet. On uważając żonę za głupiutką, podpuszczał ją i zachęcał do wygłaszania, jej zdaniem, bardzo poważnych kwestii. Język, jakim pisała Austen, dziś wydaje się nieco pompatyczny i starodawny, ale dla mnie jest ciekawą i miłą odmianą.
Podoba mi się również miłość i romantyczny nastrój książki. O miłości można pisać w sposób subtelny, pokazując uczucia i namiętność bez użycia słów. Jane Austen zawsze pisała o zamążpójściu, ale nie był to jedyny motyw w jej utworach. Dużo uwagi poświęciła wątkowi społeczno-obyczajowemu. Miała zdolność do wnikliwego obserwowania otoczenia i ludzi. Dzięki temu bardzo dokładnie sportretowała ówczesne brytyjskie społeczeństwo nie ukrywając jego wad.
Trzeba jeszcze dodać, że książka jest ponadczasowa. Od zarania dziejów ludzie borykają się z podobnymi problemami. Od zawsze ulegamy stereotypom, pochopnie oceniamy, mamy skłonności do obgadywania, plotkowania, braku szczerości. To się nie zmienia, tak jak nie zmieniają się problemy miłosne. Nie zawsze miłość przychodzi w porę. Często nas zaskakuje, tak jak to było w przypadku Elżbiety i pana Darcy’ego. Po dzień dzisiejszy miłość zmienia ludzi i ich podejście do świata, sposób myślenia… Na tym polega fenomen tego utworu. Ta ponadczasowość pozwala nam lepiej utożsamić się z bohaterami.
Klasyka literatury już dawno została uznana za wyjątkową i wspaniałą. Nie zmienia to faktu, że niektórym osobom może się ona nie podobać. Ja jestem zachwycona twórczością Jane Austen i uważam, że „Duma i uprzedzenie” to jej najlepsza książka.

Tytuł: Duma i uprzedzenie
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2015 (pierwsze wydanie 1813)
ISBN: 978-83-8031-262-3

Cytaty:

“Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.”

“Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.”

– (…) Często łudzi nas własna próżność. Kobietom się wydaje, że uwielbienie istotnie coś znaczy.– A mężczyźni robią wszystko, co mogą, by kobietom tak się wydawało.

“Niewielu jest ludzi, których prawdziwie kocham, a jeszcze mniej takich, o których mam dobre mniemanie. Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.”

“Duma […] jest dość powszechnym grzechem, jak sądzę. Przeczytałam wiele książek na ten temat i jestem przekonana, że natura ludzka jest szczególnie podatna na jej wpływ, i że tylko nieliczni z nas nie popadają w samozachwyt ze względu na taką czy inną, prawdziwą lub wyimaginowaną zaletę. Próżność i duma to dwa różne pojęcia, chociaż często używamy ich wymiennie. Człowiek może być dumny, ale nie próżny. Duma odnosi się raczej do naszego zdania o sobie samym, próżność natomiast wiąże się z tym, co chcielibyśmy, aby inni o nas myśleli.zawdzięczał nic prócz radości, jaką czerpał z jej głupoty i ignorancji. Nie jest to jednak ten rodzaj szczęścia, jaki na ogół mężczyźni pragnęliby zawdzięczać żonom, ale tam, gdzie brak innych źródeł zadowolenia, prawdziwy filozof potrafi wykorzystać i te, które mu są dane.”

Zakochana w książkach i w Turcji. Wielbicielka aromatycznej herbaty, kawy i czekolady, pięknych zegarków, delikatnej biżuterii i eleganckich strojów... Ostatnio próbuję swoich sił jako grafik komputerowy. Projektuję logotypy dla blogów i firm. Zapraszam do mojego sklepu Simply everything Shop.




0 Udostępnień