Recenzja książki nr . Bez Ciebie – Kate Eberlen

Recenzja książki nr . Bez Ciebie – Kate Eberlen

Są książki, które od początku wzbudzają nasz zachwyt. Są i takie, które przy których można się zanudzić. A jaka była książka Bez Ciebie autorstwa Kate Eberlen? Chyba najbardziej pasującym słowem będzie “nijaka”. Ani dobra, ani zła. Jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego, zachęcam do przeczytania recenzji.

O książce

 

Głównych bohaterów Bez Ciebie – Tess i Gus’a poznajemy podczas ich pobytu we Florencji. Są młodzi i mają plany na przyszłość. Ona podróżuje po Europie z najlepszą przyjaciółką. On spędza wakacje z rodzicami. Spotykają się przypadkiem w katedrze i na moście. Później ich drogi się rozchodzą. Powrót do domu jest zderzeniem z dość brutalną rzeczywistością. Oboje muszą się zmierzyć z losem jaki im przypadł w udziale. Oboje cierpią po śmierci bliskiej osoby. Przechodzą przez kolejne etapy żałoby. Tęsknią. Jest im trudno, ale ich życie toczy się dalej. 

Los kilkakrotnie splata ich drogi. Niestety nie zauważają się. Mijają się. Życie ich nie rozpieszcza. Zmagają się z problemami w życiu prywatnym i zawodowym. I tak mija 16 lat… Spotykają się ponownie w Toskanii. Czy tym razem się dostrzegą i wykorzystają szansę na szczęście? Tego dowiecie się z książki.

 

Moja opinia

 

Bardzo trudno było mi ocenić tę książkę. Zmieniałam zdanie. Aż w końcu doszłam do wniosku, że nie jest ani dobra, ani zła. Muszę przyznać, że bardzo się na niej zawiodłam. Temat wydawał mi się ciekawy. Dwoje ludzi, którzy są sobie przeznaczeni, nie może się odnaleźć i połączyć. Takie życiowe, prawda? W dzisiejszych czasach odnalezienie drugiej połówki bywa trudne. Czasem trzeba pojechać na drugi koniec świata żeby spotkać miłość swojego życia. Niestety autorce powieści nie udało się stworzyć porywającej historii miłosnej. Nie skupiła się zbytnio na fragmentach najbardziej istotnych. Tych, gdzie bohaterowie się spotykają. Sceny z Florencji prosiły się o rozwinięcie.

Przez większą część książki poznajemy fragmenty z życia Tess i Gus’a. Większość z nich była tak zwyczajna, że aż nudna. Czytanie nieraz było męczące. Brakowało mi wyrazistości i powiązania scen z życia bohaterów. Te fragmenty były jakieś takie powierzchownie potraktowane. Do tego źle wykreowani bohaterowie. Są drętwi. Brakuje im wyrazu, charakteru, dynamiki. Takie dwie sierotki życiowe.

 

Bez Ciebie

 

Sposób narracji również mnie nie zachwycił. Dwóch narratorów opowiada o swoim życiu. To takie fragmenty wyrwane z dwóch różnych, pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego pamiętników. W tym przypadku narracja do mnie nie przemawia. Bez Ciebie można było napisać ciekawiej.

Mam wrażenie, że autorka bardziej skupiła się na radzeniu sobie ze stratą, żałobą i przeciwnościami losu, niż na miłości. Tak jak już wspomniałam, książka mnie rozczarowała. Spodziewałam się romansu, a otrzymałam opowieść o trudach życia. W dodatku nudną. Taka jest moją opinia. A jaka jest wasza? Czytaliście?