Recenzja książki nr 29. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding

Recenzja książki nr 29. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding

Seria o zabawnej singielce zawojowała świat w 1998 roku. Jako dzieciak nie rozumiałam o co tyle hałasu. Musiało minąć prawie 20 lat. Dziennik Bridget Jones autorstwa Helen Fielding okazał się bardzo zabawną i przyjemną lekturą. Z zapartym tchem śledziłam jej losy.

 

Bridget Jones to singielka po trzydziestce, która pragnie kochać i być kochana. Nie jest to jej jedyny cel. Bardzo pragnie uzyskać wewnętrzną równowagę i sukces zawodowy jako dziennikarka.

Bridget uważa, że wszystko się ułoży jeśli straci kilka kilogramów, rzuci palenie i będzie mniej pić. Trochę naiwne jest takie podejście do życia. Bridget, wraz z wiernymi przyjaciółmi, studiuje poradniki dla randkowiczów. W pewnym wieku znalezienie właściwego partnera zaczyna nastręczać trudności i powoduje zabawne sytuacje. Jak potoczą się losy Bridget? O tym sami musicie przeczytać.

Nigdy wcześniej nie czytałam książki w formie dziennika. Było to bardzo miłe doświadczenie. Niedoskonała, popełniająca zabawne gafy Bridget Jones stała się moją ulubioną bohaterką. Nigdy się nie poddawała, dzielnie stawiała czoła problemom. Pomocne było oczywiście wsparcie przyjaciół. Choć czasami ich rady nie były najlepsze i również prowadziły do problemów. Bawiły mnie ich poglądy na życie i związki. Czasem naprawdę trudno było się dziwić, że są samotni. Myślę, że Bridget wraz ze swoimi wadami i dążeniem do życiowego sukcesu przypomina wiele współczesnych kobiet. Która z nas nie marzyła choć raz w życiu o zrzuceniu kilku kilogramów?

Dziennik tej przezabawnej singielki czyta się szybko i przyjemnie. Po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się doczekać kontynuacji. Już dawno nie czułam takiego przyciągania do książki. Helen Fielding w ciekawy i zabawny sposób pokierowała losami Bridget. Zapewne wiele z nas mogłoby stać się bohaterkami takiej książki jak ta. Tak łatwo było się z nią utożsamić. Ciekawie są również wykreowani jej znajomi. Mamy feministkę, kobietę sukcesu ze świata finansów, geja… Każde z nich patrzy na świat w inny sposób, z innej perspektywy. Są jeszcze szczęśliwe mężatki, które nie potrafią zrozumieć singli.

Mężczyźni w tej książce są bardzo nieidealni. W sumie dokładnie tak jak w realnym świecie. Mają cechy, które potrafią rozśmieszać, ale ne tylko. Czasami ich postępowanie było załamujące i denerwujące. Najbardziej kontrastowi są Daniel i Mark. Jeden luzak zmieniający kobiety jak rękawiczki, niestały w uczuciach, lubiący dobrą zabawę. Drugi sztywny, zamknięty w sobie, bardzo ostrożny w relacjach z kobietami, bo niedawno jedna złamała mu serce.

Czytając Dziennik Bridget Jones nie można się nudzić. Barwne postaci i mnóstwo zabawnych sytuacji sprawia, że czytelnikowi trudno się oderwać od lektury. I o to właśnie chodzi w dobrej książce.

Tytuł: Dziennik Bridget Jones
Autor: Helen Fielding
Seria: Bridget Jones, część 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2014